Amy ma już dość. Kelly Harms Wydawnictwo: Książnica literatura piękna. 384 str. 6 godz. 24 min. Szczegóły. Inne wydania. Kup książkę. Życie jest jak książka: żeby doświadczyć czegoś ekscytującego, trzeba przewrócić kartkę. Amy Byler, przepracowana bibliotekarka i porzucona mama dwójki nastolatków, potrzebuje odpoczynku.
Po prostu mam już dość życia. Ono stało się dla mnie nieznośne, leczę się psychiatrycznie, to nic nie daje. Moje życie jest okropne, ja się po prostu męczę na tym świecie. Nikt mnie nie rozumie, psychiatra tylko pcha we mnie chemię, tyję już wyglądam jak świnia. Rodzina tylko potrafi mnie pouczać
I potem może okazać się, że jest już za późno – dodała ze złośliwością w głosie. Piotrek nic nie powiedział, a dla mnie było już tego za dużo. Przez długi czas znosiłam jej wtrącanie się w nasze życie, wieczne krytykanctwo i wypominanie mi, co robię źle. Powiedziałam sobie, że dosyć tego.
Czuję się nikim, mam dość swojego życia. Już dłużej nie mogę ciągnąć tego wszystkiego. Nie mam zupełnie nikogo. Żadnych przyjaciół, nawet znajomych, z którymi mogłabym gdzieś wyjść. Czuję się nieatrakcyjna, brzydka i gruba. Przy wzroście 165 ważę 55 kilogramów więc nie jest to źle, aczkolwiek mam spore problemy z
(1.1) Dziś jest dość ciepło. (1.1) Mam dość mało czasu na zrobienie projektu. (1.2) Chleba mamy już dość, nie musiałeś kupować kolejnego bochenka. (2.1) Dość tego! składnia: (1.1) dość + przysł. • dość + przym. (z pełną odmianą) (1.2) dość + rzecz. w D. (używane jako podmiot lub dopełnienie bliższe) kolokacje: (2.
Adam Szustak OP. Całkowicie tracę już wiarę do Kościoła, do tego, że z Kościołem - szczególnie w Polsce, ale nie tylko - da się w ogóle coś jeszcze zrobić. Absolutnie straciłem już jakąkolwiek wiarę w biskupów. Wiem, że zaraz ktoś to wykorzysta i powie, że niszczę Kościół - mówi w poruszającym nagraniu Adam Szustak OP.
QaSR7hY. zapytał(a) o 21:27 Mam już dość tego cholernego życia! Ludzie mnie prześladują! CZeść... Mam dość już szkoły. Z wyboru jestem scene (emo) i bardzo mi ludzie dokuczają. Gdy idę po korytarzu to słyszę za sobą krzyki: pieprzone emo albo [CENZURA]. Dresy wyrzucają mi rzeczy do kosza i mnie czasami też wrzucają do kosza albo wrzucają do tornistra karteczki : idź się potnij. Czasami mnie popychają albo na stołówce wyrzucają talerze na podłogę. Nie mam gdzie się chować. Ja już tak nie mogę, nikomu tego nie powiem. Mam przez nich rozciętą rękę i siniaka na plecach. Uciekam po całej szkole, nie mam gdzie się ukryć. Moje życie to koszmar! Nikomu nie powiem, nawet nie podawajcie takich pomysłów. Dziś napisałam list do mamy i do taty (prawidzwego, ojczyma mam w dupie) i dziś planuję wziąć śmiertelną dawke leków. Ja już tak dłużej nie mogę! Ciągłe życie w strachu że ktoś mnie zaraz znajdzie i pobije od nowa... Ludzie, pni mnie pobili a ja mam się zmieniać? Sory bardzo ale ja nie chcę być inna bo nie potrafię! Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2012-04-23 21:32:18 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 22:45: EEJ NIE ZABIJAJ SIĘ . Powiem ci, że to co się dziej to nie jest normalne. i wgl nie zgadzam sie z ludzmi ktorzy mowia dopasuj się do innych, ponieważ masz prawo byc tym kim chcesz a nie tym kogo narzucają ci inni. Mi osobiście nie przeszkadzają ludzie co są scene itp., bo każdy ma prawo do własnego wizerunku. Musisz pokazac ludzią, że jesteś silna i wgl. że jesteś kim chcesz , bo każdy ma do tego prawo. A i polecałabym powiedziec rodzicom co się dzieje, to najlepsze rozwiązanie Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 21:39 Mówisz, że chcesz się zabić ale wołasz o pomoc. I bardzo dobrze. Powiem ci tak..nie ma co sie zabijać...Życie jest dziwne dość. Ludzie krzywdzą się nawzajem, nienawidzą...wiem, widzę to. Ciągłą walkę bez końca. Boli mnie to bardzo. Ale wiesz...to, że oni nie potrafią cię zaakceptować oznacza dokłądnie tyle, że sami siebie nie akceptują. A dlaczego? Bo się prawdy o sobie boją. Bo jakby ją poznali zobaczyliby tam pewnie coś złego..coś czego się wstydzą. Dlatego się boją, uciekają przed sobą samym..Wieku tak ma, nie dziwi mnie to ale boli. Trudno do ludzi przemawiać, trudno ich zmieniać, tylko Bóg potrafi to robić. Ja od Niego otrzymałam dar aby ludziom pomagać. Nie ja do nich mówię sama, a natchniona Duchem Świętym. Nie wiem czy wierzysz czy nie...posłuchaj mnie, proszę. Żyj miłoscią bo przez miłość zostałaś stworzona. Staraj się nie nienawidzić ich, ale miej miłosierdzie dla tych którzy krzywdzą cię. Miłosierdzie to litość, chęć pomocy. Postaraj się dobrem na zło odpowiadać. Wiem, to trudne. Ja sama nigdy nie byłam odrzucona i nie potrafię się postawić na miescu twoim. Ale Bóg wie co czujesz i nie jesteś sama pomimo, że tak czujesz. Ale nie jesteś, On bowiem nie zapomina o dzieciach swoich nawet jeśli one o Tutusiu zapomną. Nie bój się, nie poddawaj. Wszystko to przeminie, wszystko. Zostanie to tylko co w duszy twojejTo co dasz od siebie w życiu zostanie. To co dobre i to co złe. Więc dawaj dobra jak dla miłości. Kiedyś się rozstaniesz z tymi ludźmi, wasze drogi nie rozejdą. A tym czasem ufaj w Bożą Miłość...uwierz w ludzi bo i w nich wierzyć przestałaś. Uwierz w siebie, że dasz radę, że możesz, że jesteś wartościowa lecz nie popadnij w pychę. Szukaj ludzi, którzy akceptują i rozumieją, bo są tacy. Szukaj w innych środowiskach, harcerstwo, wolontariat, wspólnoty najróżniejszego rodzaju. Na necie, na fejsie na pewno dasz radę się gdzieś wkręcić. Grunt to znaleźć przyjaciół, którzy cię podniosą i pomogą ci nawet gdy inni odrzucą. Przyjaźń jest rodzajem miłości, a każdy jest przeznaczony dla przyjaźni. Więc uwierz w ludzi, w ich dobro i w swoje. W swoją siłę bo każdy jest silny...Bóg jest siłą naszą. Więc nie bój się życia, nie uciekaj przed nim, nie uciekaj przed sobą i ludźmi ale wyjdź na przeciw i dawaj miłość. Wszystko bowiem co dajemy zwróci się zwielokrotnione. blocked odpowiedział(a) o 21:46 Ty szkołę lepiej zmień. Weź nie pozwól się zakatować byle jakim chuliganom..Nie ukazuj tego, że się przejmujesz i co ważniejsze, nie dawaj się tak traktować. Albo zwalczaj ogień ogniem, walcz z nimi, rób im to samo, ze swoją ekipą. Ale zmiana szkoły to najlepsze wyjście. kicektbg odpowiedział(a) o 21:28 zmień nastawienie do życia a wszystko będzie w porządku, bycie emo nie jest fajne ani nie pokazuje że masz problem tylko że chcesz się ośmieszyć choć wcale tak być nie musi. blocked odpowiedział(a) o 21:30 Jeśli naprawdę tak Ci to przeszkadza, dopasuj się do otoczenia, jak widać nie jesteś w stanie być kim chcesz w tym otoczeniu. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
mam już dość tego życia