Sorry za jakość (nagrane telefonem). Kolumny DIY na seas(projekt wg pomysłu misiomor) na L18RNX/P + 27TBFC/G +membrana bierna.Wzmacniacz yaqin ms-20l z lampa
Poważne kłopoty znanego gdańskiego adwokata. "Ci państwo zbierają materiał dla gawiedzi". Znany gdański mecenas Ryszard Bafia odpowie za naruszenie kodeksu etyki. O opinii publicznej powiedział przed sądem "gawiedź", obraził też dziennikarzy. To nie wszystko.
@RychoM Jesteś zaprzeczeniem powiedzenia, że wszystkie Ryśki, to fajne chłopaki. Ty, Rysiu jesteś ociężały. 31 Jan 2022
Wszystkie Ryśki to fajne chłopaki! Stanisław Tym o Ryszardzie Terleckim. Ryszard Terlecki (ur.2 września 1949 w Krakowie) – polski polityk, historyk, i dziennikarz, znany z niewiarygodnej możliwości utrzymywania piłek golfowych lub niezidentyfikowanych obiektów wielkości i kształtu piłek golfowych pod swoimi dolnymi powiekami.
Gdzie mu najlepiej? Przy człowieku, na człowieku, blisko człowieka. Chyba nie ma drugiego takiego psa, który by z taką błogością i przyjemnością reagował na noszenie na rękach czy leżenie na wolo-kolankach. Podobno wszystkie Ryśki to fajne chłopaki, a my zaryzykujemy stwierdzeniem, że nasz Rysiu jest najlepszy pod każdym względem.
28 mil views, 85 likes, 26 loves, 8 comments, 6 shares, Facebook Watch Videos from Radio Złote Przeboje: Dziś w #SpiewajNieZiewaj w Radiu Złote Przeboje
QDnrC. zapytał(a) o 22:52 Czy wszystkie Ryśki to fajne chłopaki? No bo ja nie znam żadnego, który nie byłby fajny. Odpowiedzi A czyli są jednak tacy? Tak, ale jest to kolega taty, który niby jest pobożny, a za plecami co innego robi XDD Chyba wiem o co chodzi XD Nie wiem, jedynego jakiego znam to mój dziadek. Nie wiem czy byk taki fajny... :)) Nie zdążyłam go poznać W sensie odszedł? Jak tak to współczuję Mayik odpowiedział(a) o 23:02 A nazwisko Ryś też się liczy czy tylko Ryszardy się wliczaja Chyba tylko Ryszardy blocked odpowiedział(a) o 23:26 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Suwałki. Stanisław Tym to bardzo sympatyczny człowiek - mówi Mieczysław Orchowski. - Granie w jego filmie jest prawdziwą przyjemnością. Mieczysław Orchowski grał na dwa sposoby. Po pierwsze, na saksofonie Po drugie - jako statysta, członek orkiestry Ochotniczej Straży Pożarnej."Ryś" - film w reżyserii Stanisława Tyma - bije od paru dni w suwalskim kinie "Bałtyk" rekordy frekwencji. Ludzie przychodzą zobaczyć nie tylko mocno reklamową drugą część kultowego "Misia", ale też to, jak reżyser pokazał Suwałki i okolice. Prawdopodobieństwo, że na ekranie zobaczy się znajomego, jest spore. Część zdjęć kręcona była wszak w Suwałkach, wigierskim klasztorze, w pobliżu Jeleniewa oraz w Stańczykach. A statyści angażowani byli na cztery "stówki“- To już nie pierwszy film, w którym wystąpiliśmy - opowiada Sylwester Jegliński, kapelmistrz orkiestry Ochotniczej Straży Pożarnej w Raczkach. - Całkiem niedawno graliśmy u pana Sylwestra Chęcińskiego. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku byliśmy poleceni przez centralne władze związku ochotniczych straży ma kilkudziesięcioletnią tradycję. Niemal co roku zdobywa laury na różnych przeglądach i Większość z nas to samouki - mówi Mieczysław Orchowski, w orkiestrze od 40 lat. - Ale zagrać potrafimy wszystko. Od "Pierwszej brygady" po popularne Tym zaprosił ich najpierw na próbę. Widać się spodobało, bo następnego dnia mieli stawić się na planie w Graliśmy różne utwory, w tym piosenkę "Wszystkie Ryśki to porządne chłopaki" - opowiada kapelmistrz zatrudnionych na miejscu statystów orkiestra z Raczek na ekranie przebywa zdecydowanie Tam panowała bardzo rodzinna atmosfera - dodaje Mieczysław Orchowski. - U pana Chęcińskiego tego nie było. Taki jeden młody aktor, co to raz w serialu zagrał i już wydaje mu się, że jest wielką gwiazdą, był strasznie niesympatyczny. Aż jeden z naszych musiał go wziąć na bok i powiedzieć parę mocnych planie "Rysia" nikt nosa nie zadzierał. A do Stańczyk przyjechali Marek Kondrat, Krzysztof Globisz, Zofia Merle i Marta Pan Tym do każdego z kilkunastu chłopa z naszej orkiestry podchodził, z każdym choćby chwilę porozmawiał - wspomina byli zadowoleni. Szczególnie na koniec, gdy realizatorzy wypłacili za dwa dni zdjęciowe po 400 złotych na orkiestry "Rysia" jeszcze nie widzieli. Wybierają się wkrótce na seans razem. Mają też obietnicę od Stanisława Tyma, że przyjedzie na specjalne spotkanie do - szef mafii- Nigdzie na świecie nie ma tak pięknie, jak tu u nas nad Wigrami - mówi głównemu bohaterowi, Ryszardowi Ochódzkiemu, prezesowi klubu Tęcza, jeden z lecą helikopterem. Kamera pokazuje zapierający dech w piersiach widok jeziora Wigry z lotu od wielu lat tutaj mieszka - w nadwigierskich Zakątach. Dobrze zna te tereny. Jest więc też sporo pięknych lasów i Dom Pracy Twórczej w Wigrach. Na ekranie budowla wygląda zresztą lepiej niż w jest też suwalska policja. Jej komendanta gra Krzysztof Kowalewski. Urzęduje w wyjątkowo obskurnym gabinecie, ma niespecjalnie rozgarniętych podwładnych i przeciętnie atrakcyjną sekretarkę. I w dodatku - "wszyscy wiedzą, że to szef suwalskiej mafii". Właściwie nic tu się nie zgadza, z gabinetem i sekretarką włącznie. Czy suwalscy policjanci się przypadkiem nie poobrażają?Zapewniają, że nie. Każdy niemal Tyma zna, a na "Misiu" większość płakała ze śmiechu.
drawa ******* Images: 14 Dziękował/a : 60 Dziękowano: 189 Dołączył/a: 31 maja 2013 Sprzęt: Forum Spływy Pontony drawa ******* Images: 14 Dziękował/a : 60 Dziękowano: 189 Dołączył/a: 31 maja 2013 Sprzęt: Forum Spływy Pontony Zgłoś postCytuj Re: Wszystkie ryśki to fajne chłopaki przez drawa » 23 grudnia 2013, o 16:31 drawa ******* Images: 14 Dziękował/a : 60 Dziękowano: 189 Dołączył/a: 31 maja 2013 Sprzęt: Forum Spływy Pontony drawa ******* Images: 14 Dziękował/a : 60 Dziękowano: 189 Dołączył/a: 31 maja 2013 Sprzęt: Forum Spływy Pontony Powrót do Eko rozmowy Skocz do: Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
- Nie mogę teraz rozmawiać. Ratuję rysie - powiedziała Matka Ojcu dzwoniącemu do niej po wyjściu z przychodni. Jakieś 20 minut później był już w domu. - O, właśnie minąłeś się z tymi ekologami. - Co? jakimi ekologami? - Tymi od rysi. Dopiero co wyszli. - Jakich rysi? - Tacy byli mili, że się do WWF zapisałam. I teraz rysie ratuję. - Jaja sobie robisz? Za chwilę temat się urwał. Ojciec opowiada o wizycie u lekarza. - No i zapytał mnie, czy ja jestem nienormalny. Że jak ja mogłem tyle czasu wytrzymać bez przyjścia do niego. Bo mam 3 w 1. Zapalenie oskrzeli, gardła i zatok. (A jak Matka go pyta, czy jest nienormalny to się jeszcze obraża.) - Ty, ale weź mi może w styczniu przypomnij, żebym już przestała te rysie ratować - wtrąciła się nie na temat Matka, której o ekologach znów się przypomniało. - Co? To Ty na to kasę dałaś? - Oj taaaam, 30 zł... - To ja sobie jednego lekarstwa nie wykupiłem, a Ty na rysie wydajesz? - ... miesięcznie - dodała już ciszej. - Ty żartujesz? Jak jeszcze zaczniesz latać na "ceptery" i kozie kołdry to mi się na oczy nie pokazuj. - Oj przestań, raz do roku można komuś pomóc. W tym roku padło na rysie. Rysie dostaną od nas szlachetną paczkę. Ty wiesz, jakie one są biedne? Na Mazurach jest ich tylko 9 i muszą się bzykać między sobą. A wszystko to rodzina... To wiesz, co się dzieje. - I co z tego? - A poza tym dostaniemy pakiet powitalny. Z naklejką. I zniżkę do Biebrzańskiego Parku Narodowego. - Taa, bo bywamy tam dwa razy w tygodniu. Matka wtula się w Ojca. - Do Rysia się przytul. - Nie chcę do Rysia, do Ciebie chcę. - A jak to w ogóle się stało, że oni do domu weszli. - Wpuściłam ich przecież. - Ale dlaczego? - Bo fajni tacy byli. I mili. - To Ty nie wiesz, że jak ludzie są mili to znaczy, że czegoś chcą? Że tak naprawdę nie są mili? A balon to Cię niczego nie nauczył? I weź z takim gadaj. Na TVNie zaczyna się jakaś 67. część sagi "Zmierzch". Matka przewraca oczami, łapie za pilota i z przekorą, uciekając od wzroku Ojca, mówi do siebie: - Nie ma nic lepszego w tej telewizji? Może jakiś film przyrodniczy... I tak pod znakiem rysi mija sobie dzisiejszy wieczór.
Nasz Rysiek też się do nich zalicza. Nie wiemy, jak to się stało, ze trafił na ulicę. Ale wiemy, w jakim stanie trafił do nas. Wychudzony i ledwie stojący na łapach. Kołtun na kołtunie, wodniak na pyszczku i zaawansowana mocznica. Czy to było powodem wyrzucenia kota? A może jego nienajmłodszy wiek? Tego się nie chcemy pokazać Ryśkowi, że ludzie to nie tylko porzucenie i samotność, głód i poniewierka. Chcemy odmienić jego los - poprawić jego stan zdrowia (z mocznicą nie wygramy, ale może żyć z nią jeszcze długo), wychuchać i wypieścić i znaleźć mu odpowiedzialny dom na resztę życia. Na razie Rysiek spędza dni w szpitalnej klatce - jest pod czujnym okiem lekarzy, codziennie dostaje kroplówki i leki. Wodniak został już usunięty, przeprowadzona kastracja. Testy na choroby wirusowe ma na szczęście ujemne :) Nie skarży się - znosi wszelkie zabiegi z godnością, nadstawiając główkę do głaskania. Pomóżcie spełnić nasze marzenie i dać Ryśkowi szansę na lepsze i bezpieczne życie! Leczenie Ryśka pochłonie wiele złotych, koszt codziennego leczenia i pobytu w szpitalu jest wysoki, ale bez tego nie poprawi się stan jego zdrowia - to dla niego ostatnia szansa na w miarę zdrowe i komfortowe życie.
wszystkie ryśki to fajne chłopaki